Głupi film z przekazem?

By 7/09/2018



Prawda jest taka, ze ja wcale nie chodzę na głupie filmy po to, by je potem oceniać. Chodze na nie, bo sprawiają mi radość. Mój mózg nie musi pracować na najwyższych obrotach, by zrozumieć o czym ten film był. Mózg może się zrelaksować. Skupić na Hahaha i hihihi. Ale „Jestem taka piękna” nie do końca był takim filmem, bo miał za zadanie też coś mi powiedzieć. O dziwo.

Wszyscy znamy takie dziewczyny. Podejrzewam, ze Ty czytająca mnie koleżanko też taką dziewczyną jesteś/byłaś. Znasz jakąś swoją cechę, część ciała, której totalnie nie lubisz? I chętnie życzyłabyś sobie żeby zniknęła w siną dal? A kysz! Ja nie lubię swoich stóp, ale gdyby zniknęły nie miałabym na czym chodzić. Przyznajmy sobie szczerze, laska bez stóp to już przypał. Ale która z Was nie pozbyłaby się boczków? Za dużych ud? Albo może za dużej głowy? Wmawiamy sobie, że gdy one znikną my będziemy idealne i osiągniemy wszystko czego chcemy.

„Jestem taka piękna" to jest właśnie ten głupi film. Dziewczyna grana przez Amy Schumer jest każdą z nas. Naoglądała się za dużo pokazów mody, filmów z Jessicą Alba i kolorowych gazet z wychudzonymi modelkami. Wie, ze panujący kanon piękna da jej przepustkę do innego świata. Lepszego świata. Bo ona ma za duży brzuch, zbyt pucułowatą twarz i w ogóle to chciałaby wyglądać zupełnie inaczej. Ale nie może - już za późno na wymianę, a nie ma zbyt dużej motywacji by schudnąć, bo jazda na rowerze to skomplikowana sprawa. W sumie to nie wiedziałam ze używają do tego takich specjalnych butów.. i że łatwo tam zginąć. Renee na takich zajęciach mocno uderza się w głowę, a po ocknięciu widzi zupełnie inną siebie. Ładną, chudą, zadbaną. Nabiera dzięki temu niesamowitej pewności siebie. Ta pewność pozwala jej na osiągnięcie w życiu wszystkiego o czym marzyła, przypadek?

Z drugiej strony nawet tak piękna osoba jak Emily Ratajkwoski ma kompleksy i nie ma idealnego życia. Nigdy też nie zapomnę wywiadu z Jessicą Alba, która mówiła, że nienawidzi swoich zębów. A ja siedziałam i się zastanawiałam, JAK TO? Przecież ona jest idealna! Kobiety, nawet tak piękne jak Jessica czy Emily, są opętane przez dążenie do ideału. Okropne, przebrzydle, obleśne dopasowanie się w panujący schemat, tylko po to byśmy się wszystkim podobali. Ale to już znika. Świat zaczyna lansować trend na wady - laski w rozmiarze 38, z dziwnymi włosami i makijażach. Świat zaczyna nam pozwalać na bycie sobą. Cudowne, prawda?

Renne też w końcu sobie na to pozwoliła i wszystko dobrze sie skończyło. Polecam wam, drogie koleżanki zrobić to samo, a zobaczycie co to znaczy magia. A na głupie filmy warto czasami sobie pójść, by mózg odpoczął. Przecież nie może pracować non stop na najwyższych obrotach.

Ocena: Warto, uśmiałam się!

Źródło zdjęcia: media1.fdncms.com

Mogą Ci się spodobać

0 komentarze